Quinoa, czyli komosa ryżowa sprawdza się świetnie w roli dodatku do warzywnych gulaszy, można ją śmiało stosować jako zamiennik ryżu i kasz. Nazywana przez cywilizację Inków „matką zbóż”. Wbrew swojemu przydomkowi komosa, tak jak gryka i amarantus, należy do grupy tzw. pseudozbóż, czyli roślin wytwarzających nasiona bogate w skrobię, lecz nie będących zbożami. Wyróżnia się bardzo wysoką zawartością wartościowego białka.
Nie zawiera przy tym
glutenu, nadaje się więc dla osób z celiakią i będących na diecie bezglutenowej. Białko zawarte w komosie to tak zwane białko kompletne.
Komosę podobnie jak kaszę jaglaną
należy przepłukać przed gotowaniem, aby pozbyć się goryczki. Opłukane ziarna umieszczamy w rondelku, zalewamy wodą w proporcji 2 części wody na 1 część nasion, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu ok. 15 min, aż do wchłonięcia wody. Ziarenka powinny stać się lekko przezroczyste, z widocznymi białymi, spiralnymi „ogonkami” (te „ogonki” to kiełki).
Z dodatkiem owoców, orzechów i jogurtu zapewni pyszne, pełnowartościowe śniadanie, jest też doskonałym składnikiem sałatek.Komosy można użyć nawet do produkcji ciast i ciasteczek! To superzdrowe pseudoziarno powinno znaleźć się w jadłospisie każdej osoby dbającej o swój organizm.
Gorąco polecam, jest na prawdę bardzo smaczna i stanowi miłą odmianę od kasz, owsianek, makaronu, czy ryżu :)
Quinoa gotowana na mleku z dodatkiem płatków owsianych. Podana z serkiem wiejskim, brzoskwinią, rodzynkami, żurawiną i kokosem
Szacowana wartość energetyczna: